Jesteśmy łowcami słów

Luty, w tym roku wyjątkowo mroźny i biały, ociepla swe dni okazjonalnymi świętami. Przeplata – niczym w barwnym kobiercu – czerwone nitki walentynkowych uczuć z brązem zapustowych pączków i trójkolorowym symbolem niepodległości. Jak to wszystko połączyć podczas zdalnego nauczania? Jak przez ekran monitorów opowiedzieć o mocnych korzeniach tradycji i kiełkujących zwyczajach, które zaczynają zadomawiać się na naszym gruncie? Walentynki, zapusty, Dzień Niepodległości Litwy – jakie słowo może je połączyć? Poloniści próbowali szukać odpowiedzi na to pytanie w poetyckich strofach. Wykorzystując słowa Juliana Tuwima „Jestem tylko łowcą słów, czujny i zasłuchany” zaproponowali uczniom zabawę w łowców słów. Dzięki metodzie „Sincwain”, wymyślonej na początku XX wieku przez amerykańską poetkę, powstały oryginalne teksty poetyckie. Sincwain jest wzorowany na japońskiej sztuce pisania haiku i polega na dobieraniu słów w charakterystycznym schemacie: pierwsza linijka to jedno słowo - rzeczownik lub zaimek; druga: dwa przymiotniki lub imiesłowy trzecia: trzy czasowniki lub trzywyrazowe zdanie; czwarta: zdanie podsumowujące.

Uczniowie klas 6. pracowali nad odczytaniem intencji tekstów kultury przynależnych do sztuk plastycznych. Uczestniczyli w dyskusji nad różnorodnością i bogactwem tematyki plakatów, jak również sami wypróbowali swoje umiejętności w tworzeniu plakatów.

Poeta Edward Stachura mawiał, że „Wszystko jest poezją – każdy jest poetą”. Okazało się, że miał sporo racji. Uczniowie wynaleźli słowa łączące lutowe wydarzenia i napisali własne wiersze. Owe słowa-klucze to miłość, przyjaźń, serce, a nawet… kot.

Efekty prac można podziwiać m.in. na platformie „Padlet”: 

https://padlet.com/murbanowicz966/34d5g66z6to7kmuj

Poloniści