W konsulacie u Św. Mikołaja

W życiu każdego dziecka następuje moment, kiedy zadaje sobie pytanie, czy postać dziadka z białą brodą i w czerwonym stroju istnieje naprawdę. By odpowiedzieć na to pytanie uczniowie klas 6d, 6f i 6e udali się do Kętrzyna, gdzie znajduje się konsulat Św. Mikołaja.  Podróż szóstoklasistów można było porównać do podróży dobrodusznego staruszka, gdyż była ona obfita w przygody i różnorodne atrakcje. W drodze do konsulatu uczniowie zwiedzili Muzeum znanej i lubianej pisarki Marii Konopnickiej. Po wysłuchaniu interesujących opowiadań przewodnika, dzieci były podzielone na grupy i wzięły udział w warsztatach. Podczas zajęć szóstoklasiści popisali się dobrą wiedzą z twórczości wielkiej pisarki, a najlepsi dostali nagrody.

Z Suwałk wycieczkowicze pojechali wprost do Św. Lipki, gdzie podziwiali nie tylko cudowną opowieść o powstaniu tego miejsca, ale również barokowe organy z ruchomymi figurkami, które podczas rozbrzmiewających słynnych utworów pozdrawiając Matkę Boską oraz wszystkich pielgrzymów pochylały w zamyśleniu swe czoła, odświętnie dzwoniły złotymi dzwonkami.

Nieopodal Św. Lipki znajduje się tajemnicze  gotyckie zamczysko w Reszlu. Tu uczniowie wysłuchali historii o smutnych losach więźniów, którzy nie zawsze byli winni. Dzieci obejrzały salę rycerską, narzędzia tortur, a z wieży mogli podziwiać piękne pejzaże starego miasteczka z wąskimi uliczkami i z jednym z najstarszych mostów zbudowanym z cegły w drugiej połowie XIV w. przez Krzyżaków.

Wreszcie uszczęśliwione dzieci dotarły do celu swej wycieczki – Konsulatu Św. Mikołaja w Kętrzynie. Na progu Zakładu Produkcji Szkła Firmy Doroszko uczniów spotkał wesoły i uśmiechnięty elf. Pomocnik Św. Mikołaja zaprosił gości do fantastycznego muzeum bombek oraz innych dekoracji świątecznych. Tu dzieci spotkały znajome postacie z bajek – Królową Śniegu, reniferka, olbrzymiego misia, obejrzały domek Baby Jagi z bajki o Jasiu i Małgosi oraz karetę Kopciuszka. Następnie uczestnicy wycieczki obserwowali, jak pracownik zakładu wydmuchuje ze szklanej rurki różnorodne bombki. Każde dziecko otrzymało po dwie zabawki na choinkę i własnoręcznie je udekorowało. Punktem kulminacyjnym pobytu w Konsulacie było przyjście Św. Mikołaja, który poczęstował wycieczkowiczów cukierkami i obiecał wszystkim przynieść prezenty w dzień Wigilii Bożego Narodzenia. Czy był to prawdziwy Mikołaj? Niestety, dzieci nie odpowiedziały sobie na to pytanie, a może nie chciały? Wszyscy opuścili Konsulat więcej niż pewni, że w cuda wierzyć warto!